Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
zycienajlepszymopowiadaniem piece of my life

26 kwietnia 2012

Ech, niema co pisać, nikt do mnie nie zagląda a nawet jak zagląda, to nie zostawia komentarzy. Ponad tysiąc odwiedzeń i co? I nic.

Nudzę się okropnie, jedna z moich najlepszych przyjaciółek nie jedzie na wycieczkę klasową. To okropne. Zawsze się z nią śmieję, a poprzednią wycieczkę miło wspominamy. A tu tak nagle inaczej.

Szczerze mówiąc nie wiem, czemu piszę ta notkę. Nie mam przy tym żadnego celu, nic nie chcę przekazać. To wszystko to właściwie spam i nic więcej. Widocznie chęć wygadania się komuś jest w człowieku zbyt silna. Pomimo tego, że tak naprawdę nie ma się komu wygadać...


Głosuj (0)

Toncereczka 16:00:54 26/04/2012 [komentarzy 0] Powiedz, co o tym myślisz

19 kwietnia2012

Nic nie jest zadana, super. Wreszcie mogę więcej poczytać. Aktualnie na mojej szafce znajdują się: Czarna polewka Małgorzaty Musierowicz, Tunele.Głębiej, Arcydzieła-najlepsze opowiadania science fiction stulecia oraz Brak wiadomości od Gurba(Eduardo Mendoza). Nie potrafię czytać tylko jednej książki, bo czasami zdarza mi się, że mam natchnienie na inną. Tak po prostu jest i nie mogę na to nic poradzić.

Nasza grupa przygotowuje się na galę UDS. Na myśl, że mam tańczyć, co prawda w zespole, ale wszyscy będą na mnie patrzyć, coś mi się w żołądku przewraca. Ale trzeba być przygotowanym, na to, że teraz będzie tak co roku.

Nie mam pomysłu i nie chce mi się pisać.


Głosuj (0)

Toncereczka 14:50:55 19/04/2012 [komentarzy 0] Powiedz, co o tym myślisz

2 kwietnia 2012

I już po Prima Aprilis.

Ogólnie sprawy jakoś się unormowały, chociaż niezbyt fajne jest to, że prawie niewidoczną, ale jednak istniejącą granicą oddzieliłyśmy si,ę od siebie. Teraz istnieją dwa obozy dawnych nas-przyjaciółek. Przykre, ale prawdziwe. Ale po co właściwie ciągnąć znajomość, która nie ma wzajemnego zaufania?

Nana mnie lubi. Gusia mnie lubi. Mata mnie lubi. Julia mnie nie lubi. Proste i jasne.

Jutro test szóstoklasisty, wiec wszyscy jęczą i się stresują, a ja nie, Jakoś to napiszę, lepiej czy gorzej, i tak dostanę się do "piątki".

A tak właściwie to szkoda, że wszyscy się rozdzielamy. Na pewno będzie mi brakować tych wszystkich przerw, wycieczek klasowych, czy chociaż uśmiechów na korytarzach. Niestety, ten rozdział życia nieuchronnie się zamyka. Zaczyna się gimnazjum, które może mnie odmienić, ale nie musi. Nie chcę, żeby mnie odmieniło, więc po prostu BĘDĘ SOBĄ.

Za to pociesza mnie myśl, że w wakacje jadę do wspaniałej Hiszpanii z równie wspaniałą Natalią! Oo tak, warto było się przemęczyć dla takiej perspektywy ;D

Chyba to już tyle na dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie oh-baby-baby- przykro mi z powodu śmierci twojej babci..[*]


Głosuj (0)

Toncereczka 15:40:30 2/04/2012 [komentarzy 0] Powiedz, co o tym myślisz

17 marca 2012

No wiem. Długo mnie nie było.

Jakaś taka wyprana jestem. Ze wszystkiego. Najchętniej to bym siedziała w domu, tyle,że jak tak robię, to szaleję z nudów.

Przykro mi. Staram się tego nie pokazywać, ale mi przykro po prostu. Z powodu moich przyjaciółek. Jeśli to czytacie, to wiedzcie, że bardzo was lubię i nie chcę, żebyście się obrażały. Ale ostatnio wszystko jest nie tak jak trzeba. Jeszcze kilka kłótni, a dostanę załamania nerwowego.

Tak, niektórzy powiedzą, że użalam się nad sobą. Nie przeczę, może i tak. Ale naprawdę, źle się czuję z tym, że teraz już nie mówię moim przyjaciółkom wszystkiego. To mnie boli.

Wrócę. Do zobaczenia.


Głosuj (0)

Toncereczka 22:18:11 17/03/2012 [komentarzy 1] Powiedz, co o tym myślisz

14 lutego 2012

No taak, wiem, zaniedbuję, przyznaję, ale szczerze mówiąc Lexi, wolę mieć bardzo dobre oceny z matmy, bo w najlepszym wypadku mogę mieć średnią 5,6. Chyba mnie rozumiesz.

Dzień zakochanych. Bez zakochania. Bez żadnego uczucia do osoby płci przeciwnej. Na szczęście, ma się kogoś takiego, jak Nana, na którym można polegać. Otóż zrobiła mi walentynkę. Ale nie byle jaką! Z okienkiem, bestową buźką z krzyczącym ludzikiem i dymkiem "HAPPY VALENTINE'S DAY :D". A przy tym: za wycieczki, za zawody, za skype i gg, za wszystko!, za rady, za wakacje, za dyskoteki, za sylwestra, za prze(dalej nie mogę rozczytać;D), za to że jesteś! <3

I to tyle na dzisiaj.


Głosuj (0)

Toncereczka 21:46:34 14/02/2012 [komentarzy 0] Powiedz, co o tym myślisz

5 lutego 2012

A więc to już luty. Nic nie pisałam, ponieważ z radością obchodzę ferie, które łaskawie nas odwiedziły w lubelskim.

Pojechałam do Nassfeld w Austrii, z wujkiem i kuzynami-Różą(pardon, Abisiem)i Dawidem. A trzeba wam wiedzieć, iż Abiś wspaniałą osobą jest, a Dawidowi wiecznie odwala.

Właśnie tam pewnego wieczoru stwierdziliśmy, że nam się nudzi. Okazało się zarazem, że nasi przyjaciele, którzy też tam z nami pojechali, mają przenośny sprzęt kina domowego z filmami.

Po obejrzeniu Alicji w Krainie Czarów(nowej) nie wiedzieliśmy, co chcemy obejrzeć. Z wielką radością odkryliśmy, że jes seria BARBIE!!! ach, jakże piekne chwile przesiedzieliśmy, oglądając Barbie obsadzaną w nieskazitelnie pięknych i dobrotliwych charakterach, która musiała coś zrobić z czarnym charakterem, bo inaczej świat ulegnie zagładzie. To aż dziwne, że na podstawie takiego szablonu można stworzyć tyle produkcji.

Nawet nie chce mi się już pisać. Niedługo wrócę. Papa!


Głosuj (0)

Toncereczka 20:52:09 5/02/2012 [komentarzy 0] Powiedz, co o tym myślisz

23 stycznia 2012

Uaa, długo mnie nie było. Niestety, ma to swoje uzasadnienia, ponieważ a) muszę nadrobić materiał z dwóch tygodni, b) przede wszystkim muszę nadrobić matematykę, c) próbny sprawdzian mi nie poszedł!! Masakra. Niby jestem najzdolniejszą(chociaż wcale tak nie sądzę) osobą w klasie, a mam 29 punktów. Na 40. Jestem tym zdołowana.

Oh-baby-baby uczę się hiszpańskiego długo, ale tak naprawdę intensywnie zaczęłam w tamtym roku. Na szczęście trafiłam na dobrą nauczycielkę. Niestety, w tym roku(a właściwie w połowie roku szkolnego 2011/2012) okazało się, że nie może mnie uczyć. Przynajmniej poleciła inną kobiete, która w tym momencie doskonali moje umiejętności.

Ta wredna suka weszła na gadu. 



Głosuj (0)

Toncereczka 19:50:02 23/01/2012 [komentarzy 4] Powiedz, co o tym myślisz

19 stycznia 2012

Właśnie niedawno skończyłam lekcję hiszpańskiego. Kiedyś, kiedy jakiś Hiszpan pytał się mnie: Hablas espanol?, ja odpowiadałam: Si, pero un poco. Na nic więcej nie było mnie stać. Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć: Mi espanol es bien. No, może przesadziłam. Zależy, pod jakim kątem patrzeć. Największą zmorę w tej chwili stanowią dla mnie czasowniki nieregularne w czasie preterito indefinido, czyli przeszłym. Z czasem jednak wejdzie mi to samo do głowy, tak jak z innymi czasami.

Kiedyś narzekałam na nudę, kiedy byłam zdrowa. To było wręcz bluźnierstwo w porównaniu z tym, co jest teraz. Jest. Okropnie. Jedynym wybawieniem w takich chwilach jest słuchanie muzyki i tańczenie. Albo jedno i drugie ;D.

Nie ma kto mi podać lekcji. Chamstwo -.-

Weny ni ma, ni ma o czym pisać, bo nie wiadomo, co się dzieje w szkole. Wiem tylko, że głupia Honda(jak jej nie znacie(oh-baby-baby), od razu wiedzcie, ze jest to glupie obrazalskie grube i rozpieszczone dziecko z jeszcze gorsza matka) kupiła sobie bluzę i legginsy i się podnieca, że ma coś, czego jej nie uszyła mama. Nie lubimy jej z NaNą i ona dobrze o tym wie. Mimo wszystko się przyczepia jak rzep do psiego ogona.

Nie mam chyba już nic więcej do powiedzenia. Hasta manana!


Głosuj (0)

Toncereczka 18:02:09 19/01/2012 [komentarzy 1] Powiedz, co o tym myślisz

18 stycznia 2012

Coś mi się zdaje, że od teraz będą mnie nawiedzać baardzo dziwne sny. Na przykład dzisiaj śniło mi się, że ja i Gusia jesteśmy u mnie na wsi. Wychodzimy na dwór, a tu nasi koledzy z klasy, Kacper i Kamil, stoją w mundurach wojskowych. Ledwie ich "obaczyłyśmy", pękałyśmy ze śmiechu ;D. A oni jak się nie wkurzyli, zaczęli na nas wrzucać, że my nic nie ważne chłopki, a oni tacy oo! żołnierze xd. Natomiast obok stał, a właściwie skakał, ten gruby Paweł z 6c(Gusia i Lexi, wiecie na pewno, który), ubrany w szare bokserki i szara koszulkę z krótkim rękawem i miał zaciesz, mówił do siebie: Zrobiłem pajacyka, zrobiłem pajacyka!... I niech mi ktoś powie, że jestem normalna ;D

Na szczęście okazało się, że nie mam zapalenia płuc. Uff, co za ulga. Teraz biorę wziewy i mam nadzieję, że w poniedziałek pójdę do szkoły. Oby.

Wczoraj zrobiłam kartki na Dzień Babci i Dziadka. Dla jednej ze stron narysowałam ich portrety, przylepnymi z obu stron piankami zrobiłam "efekt 3D". Drugiej stronie stworzyłam rysunek, który wyglądał mniej więcej tak: babcia trzymająca miskę z gorącą zupą dla dziadka, dziadek czyści konia, a koń pochyla się nad zupą, oblizując się. Wiem, że konie nie jedzą zupy, ale oj tam oj tam. Liczy się to, że zrobiłam coś sama.

Nudzi mi się! Dlatego gram na fejsie w Fashion Designer i Mall World, gadam z dziewczynami, piszę bloga. Jak będę miała wkrótce nawał pracy(sprawdziany), to nie wiem, czy znajdę czas dla blog4u. Ale nie opuszczę was, o niee! Jakżebym mogła ;D

Autorko bloga oh-baby-baby, jestę doprawdy ciekawą osobą, a przy okazji ciekawie piszesz. Będę śledziła twoje wpisy, będę codziennie paczała na twojego bloga, bóóóój się ;D A tak poza tym to pozdrawiam:Ciebie właśnie, Gusię, Lexi, Matę.

P.S. Wiadomość z ostatniej chwili: mój brat wreszcie zdał prawo jazdy!. Podchodził już kilka razy i za każdym razem, kiedy mu się nie udawało, był mocno podenerwowany. A więc mu się udało i tyle, więc nie przedłużam.

Papa!


Głosuj (0)

Toncereczka 12:20:23 18/01/2012 [komentarzy 3] Powiedz, co o tym myślisz

17 stycznia 2012

Wczoraj nie napisałam notki, bo nie mogłam się połączyć z internetem.

Natomiast dzisiaj...o godzinie 8.00 powinnam mieć lekcję angielskiego(prywatnie, w domu), ale dosłownie 10 minut po tym, jak mama mnie obudziła, dostała sms'a, że przyjdzie w piątek rano. Wkurzyła mnie tym, bo już często jej coś wypada, a ja mogłam sobie dzisiaj dłużej pospać. Wredna baba. Więc po umyciu zębów uznałam, że spróbuję zasnąć, Rzadko mi się zdarza spać w dzień, więc..Właśnie, więc. No więc nie polecam zasypiania po wstaniu rano osobom, które tak nie robię. A to dlatego, że wkrótce po zaśnięciu zaczęły mi się śnić obrzydliwe biało-zielone glizdy(i na dodatek lepkie, błe) oraz do mojego domu wtargnęli dzicy zboczeni różowowłosi Murzyni. Ciekawe, prawda? Więc lepiej nie tak zasypiajcie. A jak już musicie bądź bardzo chcecie, i jeśli przyśni się wam to co mi lub podobnego, zjedzcie coś słodkiego, to naprawdę uspokaja. Przynajmniej w moim przypadku

Soy enfermo, jak mówiłam. Wcale mnie to nie cieszy, o nie! Wolałabym siedzieć teraz w szkole i trudzić się nad zadaniem matematycznym. Wtedy przynajmniej mama by się tak o mnie martwiła, nienawidzę, kiedy chodzi taka smutna po domu. A Lexi poszła do szkoły. Jak ja jej zazdroszcze! Będę musiała się jej spytać o lekcje, nie mogę sobie narogić za dużych zaległości, bo potem będę miała dużo roboty.

Wczoraj czytałam "Udrękę" w salonie. Nagle jakiś kształt zamigotał mi w obrębie wzroku. Uniosłam głowę. Okazało się, że to sójka wyżera knedelka dla sikorek. Powoli ruszyłam się w kierunku aparatu, ale niestety ptak odleciał. Na szczęście, dzięki temu sikorki się nie bały i podlatywały do jedzenia. Wtedy mogłam robić im zdjęcia. Trwało to długo, i niestety nie wkleję zdjęć, bo sesja wyczerpała kompletnie baterię aparatu(jak się ma słaby, to co poradzić).

Pozdrawiam blogowiczów! ;)


Głosuj (0)

Toncereczka 10:40:14 17/01/2012 [komentarzy 1] Powiedz, co o tym myślisz