Byłam dziś u lekarza. Poprawy nie ma niestety. Mama się dodatkowo nakręca, bo się boi, że znowu będziemy musiały chodzić na szczepienia. Ja też tego nie chcę...
Ogólnie nie jest źle, ale nie chce mi sie już siedzieć w domu. Mam nudę na całego. Nawet nie wiem co napisać...Może dodam zdjęcia od Gusi. Ale to już potem.
Nie powiem tego mamie, żeby się nie martwiła ale z powodu choroby jestem smutna.